Bez kategorii

Do trzech razy sztuka.

Trzy tusze różnych firm. Trzy totalnie różne ceny. Trzy prawie identyczne silikonowe szczoteczki. I jeden faworyt. L’OREAL VOLLUME MILLION LASHES NOIR FELINE Zacznijmy od najdroższej maskary jaka kiedykolwiek zawitała w mojej kosmetyczce. Żeby było zabawnie nie zapłaciłam za nią ani grosika, ponieważ udało wygrać mi się jakiś mały konkursik z youtuba i taka maskara trafiła… Continue reading Do trzech razy sztuka.

Look of the day · Travels

Coś się kończy, coś się zaczyna.

Nie będę specjalnie dużo się rozpisywać. Przeniosłam całe swoje życie do innego kraju. Cel na pakowanie? Zmieścić wszystkie ciuchy do jednej walizki. Udało się. W sumie to dobra rzecz taka selekcja rzeczy które się bierze, a które zostają. Okazuje się, że 70% mojej szafy jest mi zbędne, tak samo jak jakieś duperele którymi lubię się… Continue reading Coś się kończy, coś się zaczyna.